czwartek, 21 lutego 2013

Rozdział 3 Część I ;)



W drzwiach stał Zayn.
-O! Hej Zayn!
-Siemka mała, gdzie jest Hazz?
-W kuchni a...- jednak nie zdążyłam dokończyć zdania bo Zayn już wparował do kuchni.
#Oczami Hazzy#
Jadłem śniadanko, gdy nagle Zayn wbiegł do kuchni i zaczął zdyszany mówić
-Czy Ty do cholery jasnej wiesz która jest godzina?!
-Eeeee, taaak. Czas na pocałunek mojej ukochanej- w tym momencie pocałowałem Izę
-Nie , Ty durniu! Jest 15! Od godziny na Ciebie czekamy w studiu ty imbecylu walony!
-Ogaar, nie przy mojej Rybci.
Nagle Iza wyrwała mi się z objęć i poleciała do łazienki. Obydwoje pobiegliśmy za nią.
-Mała nic Tobie nie jest? -zapytał zaniepokojony Zayn
-Kocie, wszystko ok?
-Nie, tylko zwymiotowałam. To nic takiego.
-Zadzwonię po Eda żeby się z Toba zaopiekował.
-Hazz, nie trzeba- jednak Brunet wziął juz telefon i wybierał numer, w ogóle mnie nie słuchając.
#Oczami Izy#
Chłopcy już pojechali do studia. Niestety Ed nie mógł przyjść więc Hazz z wielkimi obawami mnie zostawił samą. Pod ich nieobecność poszłam do apteki, kupić test ciążowy, a potem poszłam do łazienki go wykonać.
-O, nieee! Tylko nie to! Cholera!-mówiłam sobie w myślach. Przecież nie chciałam być w ciąży, a na teście były 2 kreseczki..

1 komentarz: