sobota, 23 lutego 2013

Rozdział 5 Część II




W Tym momencie miałem ochotę złapać Jej mamę i zadzwonić po policję, ale tego nie zrobiłem. Ważniejsza od Jej matki była Ona sama. Szybko zadzwoniłem na pogotowie. Czułem się okropnie z myślą że straciłem dziecko i w tej samej chwili mogę stracić przyszłą żonę.
                                    #Oczami Emmy#
Obudziłam się w szpitalu obok mnie siedział płaczący Hazz. Wyglądał On tak:http://24.media.tumblr.com/1aeb647e846cd127cff6c5959b488314/tumblr_miopy8YsAP1rqv2jbo1_500.gif
-Harry, co się stało? Co z małą?!
- Emma! Obudziłaś się!
-Harry odpowiedz, proszę.
-Zadzwoniono z policji że znaleźli w rzece ciało dziecka.
Natychmiast się rozpłakałam. Moje dziecko zabiła moja własna mama. Nie mogłam w to uwierzyć.
                                 #Oczami Hazzy#
Widziałem płaczącą twarz Emmy. Nigdy nie widziałem jej tak przybitej. Ona odwróciła się do mnie plecami. a wyglądała tak:http://i.pinger.pl/pgr495/3e089735002a5c0651210a8c/p%C5%82acz%C4%85ca%2Bdziewczyna.jpg
Nagle do sali weszli policjanci, a na korytarzu zauważyłem Lou.
-Witamy, musimy porozmawiać z Pańska narzeczoną na osobności. proszę wyjść.
-Ale...
-Bez żadnego ale! Proszę wyjść!
Nagle do rozmowy wtrąciła się Emma
-On ma zostać! Inaczej nie odpowiem na żadne wasze pytanie!

2 komentarze: