I’m falling down, down, down that’s why'
piątek, 31 stycznia 2014
Prośba
Wiem że moje poprzednie opowiadanie bardzo się Wam podobało o 1D. Może chcielibyście żebym na tym blogu stworzyła nowe opowiadanie o 1D albo o Justinie Bieber'ze ? Proszę o współpracę, piszcie z kim miałoby być opowiadanie i czy wgl chcecie ☺
Kolejny rozdział :)
Słuchajcie już jest kolejny rozdział na http://love-never-die-remember.blogspot.com/
Zapraszam ♥
Zapraszam ♥
poniedziałek, 20 stycznia 2014
Nowy post
Kochani jest już pierwsza część opowiadania na moim nowym blogu, am nadzieje że się Wam spodoba :)
http://love-never-die-remember.blogspot.com/
http://love-never-die-remember.blogspot.com/
sobota, 18 stycznia 2014
Nowy blog, nowe opowiadanie
Moi kochani, to jest mój nowy blog: http://love-never-die-remember.blogspot.com/
Zapraszam moimch czytelników <3
Zapraszam moimch czytelników <3
niedziela, 29 grudnia 2013
UWAGA :)
Napisałam nowe opowiadanie, i myślę nad nowym blogiem, na którym bym publikowała to nowe opowiadanie, piszcie co o tym sądzicie :)
wtorek, 10 grudnia 2013
Rozdział 12 Część II Koniec opowiadania
Omal bym nie wpadła pod samochód... To prawda że nie chciałam już być z Harrym, ale to oznacza że już wcześniej mnie zdradzał. Za sobą usłyszałam jego krzyki. Kiedy się odwróciłam zobaczyłam że Hazz leży na ulicy, a przed nim stoi auto. Bez namysłu podbiegłam do niego.
-Harold! Słyszysz mnie? ej nie umieraj Ty cholerny idioto!
Po tych słowach zadzwoniłam po karetkę, a chłopak spojrzał na mnie i powoli mówił
-Kochanie... Czemu mnie zostawiasz? Czemu wyzywasz od cholernych idiotów?
-Ty naprawdę jesteś taki głupi czy tylko udajesz? Zdradziłeś mnie..
Po kilku minutach karetka przyjechała. Pojechałam do szpitala. Jadąc zawiadomiłam cały zespół co się stało. Pierwszy przybiegł Zayn.
-Mała, rozmawiałem z Lou, dobrze robisz że się z nim rozstajesz. Ostatnio Wam się nie układa...
Kiedy tak rozmawiałam z Zaynem, czułam że choć jedna osoba mnie rozumie. Nagle przyszedł lekarz.
-Możecie państwo wejść do pana Stylesa. Na razie przetrzymamy go w szpitalu.
Obawiałam się spotkania z Harrym..
-Emma jednak mnie kochasz, zostajesz ze mną. Tak bardzo Cię kocham. Przepraszam za tamto...
-Hazz-przerwałam mu- wyprowadzam się do innego kraju. Nie szukaj mnie. Zostaw w spokoju. Nie będziesz widywał Gemmy. Po tym co zrobiłeś nie chcę Cię znać, po za tym zrozum.. to co było między nami już wygasło, tego już nie ma.
Pożegnałam się z Zaynem, potem z resztą zespołu, zabrałam Gemme i ruszyłam przed siebie. Chciałam zacząć nowe życie i była na to zdecydowana. Zaczynam nowe życie, normalne bez Harrego...
Koniec =)
-Harold! Słyszysz mnie? ej nie umieraj Ty cholerny idioto!
Po tych słowach zadzwoniłam po karetkę, a chłopak spojrzał na mnie i powoli mówił
-Kochanie... Czemu mnie zostawiasz? Czemu wyzywasz od cholernych idiotów?
-Ty naprawdę jesteś taki głupi czy tylko udajesz? Zdradziłeś mnie..
Po kilku minutach karetka przyjechała. Pojechałam do szpitala. Jadąc zawiadomiłam cały zespół co się stało. Pierwszy przybiegł Zayn.
-Mała, rozmawiałem z Lou, dobrze robisz że się z nim rozstajesz. Ostatnio Wam się nie układa...
Kiedy tak rozmawiałam z Zaynem, czułam że choć jedna osoba mnie rozumie. Nagle przyszedł lekarz.
-Możecie państwo wejść do pana Stylesa. Na razie przetrzymamy go w szpitalu.
Obawiałam się spotkania z Harrym..
-Emma jednak mnie kochasz, zostajesz ze mną. Tak bardzo Cię kocham. Przepraszam za tamto...
-Hazz-przerwałam mu- wyprowadzam się do innego kraju. Nie szukaj mnie. Zostaw w spokoju. Nie będziesz widywał Gemmy. Po tym co zrobiłeś nie chcę Cię znać, po za tym zrozum.. to co było między nami już wygasło, tego już nie ma.
Pożegnałam się z Zaynem, potem z resztą zespołu, zabrałam Gemme i ruszyłam przed siebie. Chciałam zacząć nowe życie i była na to zdecydowana. Zaczynam nowe życie, normalne bez Harrego...
Koniec =)
czwartek, 5 grudnia 2013
Rozdział 12 Cz. I
http://youtu.be/BTxTc_7N9sM <--- słuchajcie tego ja będziecie czytać =)
Podjechaliśmy razem pod dom Louisa. Harry odprowadził nas na górę i pomógł rozpakować rzeczy. Położyłam Gemme spać. Mała nie mogła przyzwyczaić się do nowego miejsca. Kiedy zasnęła poszłam do Louisa.
-Gdzie Hazz?- zapytałam
-Pojechał już.. Było włamanie do waszego domu
-Nie..
Lou mnie przytulił. Widział że mam łzy w oczach. Spojrzałam na niego smutnym spojrzeniem. Zaczęłam myśleć czy Harry nadal mnie kocha, czy jemu zależy. Zrozumiałam w jednej chwili że ja już do Hazzy nic nie czuję, był On mi już obojętny.
-Lou.. Ja już nic nie czuję do Harolda
-Jak to? Emma... żartujesz?
-Nie. Jemu też na nas nie zależy.
Nastąpiła chwila ciszy. Louis stał jak wryty. W życiu pewnikiem się nie spodziewał że ja to powiem, w sumie ja też nigdy bym się nie spodziewała że przestanę coś czuć do Hazzy. Byliśmy tylko, albo aż zaręczeni.
-Muszę jechać i z nim porozmawiać. Natychmiast..
-A co z Gemmą?
-Zostaniesz z nią? proooszę.
-Jasne. Jak już zerwiesz z Harry to możesz zostać u mnie z małą ile tylko chcecie
-Dziękuję.
-Nie boisz się że Cody Cię porwie?
-Nie.. mam to gdzieś. Jak już zerwę z Harrym to zadzwonię do Ciebie.
Poszłam do studia gdzie był Harry. Kiedy go zobaczyłam, nie mogłam uwierzyć! On flirtował z Betty-jego przyjaciółką- po chwili zaczął ją rozbierać. Nawet mnie nie zauważył.. Poczułam się fatalnie! Jedyne co zdążyłam zrobić to rozpłakać się i krzyknąć:
-Jak możesz?!! To koniec Hazz! Zostaw mnie i Gemme w spokoju!...
Podjechaliśmy razem pod dom Louisa. Harry odprowadził nas na górę i pomógł rozpakować rzeczy. Położyłam Gemme spać. Mała nie mogła przyzwyczaić się do nowego miejsca. Kiedy zasnęła poszłam do Louisa.
-Gdzie Hazz?- zapytałam
-Pojechał już.. Było włamanie do waszego domu
-Nie..
Lou mnie przytulił. Widział że mam łzy w oczach. Spojrzałam na niego smutnym spojrzeniem. Zaczęłam myśleć czy Harry nadal mnie kocha, czy jemu zależy. Zrozumiałam w jednej chwili że ja już do Hazzy nic nie czuję, był On mi już obojętny.
-Lou.. Ja już nic nie czuję do Harolda
-Jak to? Emma... żartujesz?
-Nie. Jemu też na nas nie zależy.
Nastąpiła chwila ciszy. Louis stał jak wryty. W życiu pewnikiem się nie spodziewał że ja to powiem, w sumie ja też nigdy bym się nie spodziewała że przestanę coś czuć do Hazzy. Byliśmy tylko, albo aż zaręczeni.
-Muszę jechać i z nim porozmawiać. Natychmiast..
-A co z Gemmą?
-Zostaniesz z nią? proooszę.
-Jasne. Jak już zerwiesz z Harry to możesz zostać u mnie z małą ile tylko chcecie
-Dziękuję.
-Nie boisz się że Cody Cię porwie?
-Nie.. mam to gdzieś. Jak już zerwę z Harrym to zadzwonię do Ciebie.
Poszłam do studia gdzie był Harry. Kiedy go zobaczyłam, nie mogłam uwierzyć! On flirtował z Betty-jego przyjaciółką- po chwili zaczął ją rozbierać. Nawet mnie nie zauważył.. Poczułam się fatalnie! Jedyne co zdążyłam zrobić to rozpłakać się i krzyknąć:
-Jak możesz?!! To koniec Hazz! Zostaw mnie i Gemme w spokoju!...
Subskrybuj:
Posty (Atom)