czwartek, 21 marca 2013

Rozdział 9 Część I


Kiedy zobaczyłem dziecko od razu pojechałem z Gemmą do szpitala. W trakcie drogi zadzwoniłem do Hazzy. Kiedy przyjechałem z małą Hazz i zapłakana Emma byli już na miejscu.
Poszliśmy do lekarz zaraz przyjęto Gemmę i zrobiono jej potrzebne badania. Nagle po 2 godzinach wyszedł lekarz.
-Nie wiem jak Państwu to powiedzieć, ale Gemma jest w śpiączce.
-Jak to?!-odezwała się ochrypniętym głosem Emma.
-Gdzie Ono było kiedy Pan je znalazł?-zapytał się lekarz Zayna
-W kartonie, ale...
-Jeszcze 5 minut a dziecko mogłoby nie żyć
Po tych słowach lekarz odszedł. Emma zaczęła płakać a ja Hazze wziąłem na stronę.
-Musimy coś zrobić! Ja mu tego nie daruję że prawie zabił mi dziecko!
-Hazz uspokój się...
-Co uspokój się?! On zamknął Gemmę w pudle, gdyby nie Ty... to ona...- nagle Harry się rozpłakał
-Stary, ja  Ciebie rozumiem, ale lepiej jest wnieść sprawę do sądu, a potem możesz robić co chcesz. A teraz chodź do Emmy, we trójkę wejdziemy na salę gdzie leży Gemma.
W tym momencie podeszła do mnie Emma i się mocno przytuliła
-Zayn! Dziękuję Tobie! Kocham Ciebie jak brata, przyjaciela... Nigdy się Tobie nie odwdzięczę
-Spokojnie, Emms, będzie dobrze, nie masz za co dziękować. Wszystko będzie dobrze. Nie macie żadnego długu u mnie.
Rozmowę przerwał nam lekarz....

4 komentarze:

  1. dalej !
    Zapraszam do mnie :) http://mylittledreamwithonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. dalejj .. to jest świetne wejdziesz na mojego bloga? http://fulfillmentofdream.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń