-Państwa dziecko zaczyna się przebudzać, lepiej żebyście przy niej byli.
-Oczywiście...-odpowiedziała niepewnie Emma.
Emma poszła do Gemmy, a ja z Zaynem pojechaliśmy do Liama.
Godzine później stałem przed drzwiami Liama. Zapukałem. drzwi otworzyła Daniell w szlafroku.
-Yyyy... Hej Hazz, cześć Zayn...
-Hej... mam nadzieje że nie przeszkodziliśmy. Jest Liam?
-Tak... ja właśnie wychodzę
-W szlafroku?!-wtrącił Zayn
-Ee... No... tak. Ubiorę kurtkę i będzie wyglądało jak spódniczka. nie martw się o mnie.
Kiedy tylko Daniell wyszła rzuciłem się na Liama.
-Prawie zabiłeś mi dziecko debilu! Jak mogłeś?!
-Hazz, uspokój się. Gemma jest moja! Mam do niej prawa. jest moją malutką córeczką a to ty nie masz do niej żadnych praw!
-Stary, teraz to przeholowałeś! Zaraz tak oberwiesz że zabierze cię stąd karetka!
W tym momencie wkroczył Zayn.
-Hazz spokojnie. Zadzwonie na policję, będzie za tydzień rozprawa i Liam zostanie skazany. Nie możesz go pobić, bo jeszcze Ty wylądujesz w więzieniu.
*W tym samym czasie w szpitalu*
Nie mogłam patrzeć, jak moje dziecko leży i śpi. Uwielbiałam kiedy spała, ale w domu, przy mnie i przy Harrym, a nie w szpital z powodu Liama, który ją prawie zabił.
http://us.123rf.com/400wm/400/400/fergs25/fergs250907/fergs25090700024/5136570-piekne-baby-dziewczyna-spiaca-z-kokarda-rozowy-do-wlosow.jpg
Kiedy tak patrzyłam na Gemme, nagle poczułam czyjąś rękę na moim ramieniu....
Wspaniały <3 Dalej :DD
OdpowiedzUsuńKocham twojego blog <3
OdpowiedzUsuń