sobota, 16 marca 2013

Rozdział 8 część I



-Nie,harry, to nie jest dziecko Sykesa-wydusiłam z trudem.
-To kto do cholery?!
-Ja nie mogę...- po tych slowach rozpłakałam sie, i wybiegłam z domu razem z Gemmą. Wiedzialam że Harold nie będzie chciał mnie widzieć. Nie moglam powiedzieć kto jest ojcem Gemmy, On za bardzo by sie zdenerwował, i mogło by sie to skonczyc tak jak w przypadku Nathana.
-Emma! zaczekaj prosze! Powiedz kto jest ojcem! Obiecuję, że si,ę nie zezoszczę! Emma!
Nie miałam pewności czy Hazz nie zdenerwuje się kiedy dowie się prawdy.
-Ok! serio chcesz wiedzieć kto jest ojcem Gemmy?!
-Tak! Chcę!
-Liam! Pasuje że powiedziałam?
-Naprawdę?! Ale...
- Ok, przyznaje nie byłam 100% szczera z Tobą, jestem beznadziejną matka, narzeczona i kobietom. Jestem beznadziejna!
-nieprawda! Jesteś wspaniała, każdemu zdarzaja się pomyłki... Ale ja Ciebie mimo wszystko kocham i kocham Gemme, i chce nadal byc z Toba i nawet wziąść chcę ślub z Tobą!
Byłam bardzop zdziwiona, że Hazz, tak bardzo spokojnie to przyjął.

bylismy w domu od 2 godziny, kiedy nagle zadzwonił dzwonek. Nie mogłam uwierzyc kto jest w drzwiach i czego rząda....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz