piątek, 1 marca 2013

Rozdział 7 Część I



-Harr-rr-y- powiedziałam ze łzami w oczach
-Emma! To nie tak!
-Zostaw mnie! Jesteś skończonym idiotą! Zapomnij o Gemmie!
-Jak to?! Znaleźli ją?!
-Tak! Chciałam  Tobie powiedzieć ale ty siedziałeś z tą Paniusią!
-To moja ciocia! Pozwól mi z Tobą jechać
-Zniknij z mojego życia! A i jeszcze jedno! Ten pierścionek zaręczynowy to wsadź sobie w dupę, wiesz!
-Emma...
Nie słuchałam Go, nie wiedziałam czy mu wybaczę i  czy w ogóle mu wierzyć.

Odebrałam Gemme. Była cała i zdrowa. Zabrałam ja do mojego zaufanego przyjaciela, Nathana Sykesa, z The Wanted.
-O! Hej Emma! Co tam?
-Mogę wejść?
-Jasne!
Chłopak zdjął moją kurtkę i zaprosił do salonu. Gemma poszła do Jego pokoju się pobawić.

                                  #Oczami Nathana#
Zaparzyłem herbatę i usiadłem koło Emmy.
-Co się stało? Rzadko u mnie bywasz bez powodu.
-Zerwałam zaręczyny z Hazzą, mam doła
Pomyślałem że to najlepsza chwila na wyznanie Jej na to co czuję. Od razu ją pocałowałem.
-Nathan! Co Ty wyrabiasz?!
-No przecież teraz mogę być z Tobą! ja Ciebie kocham! No nie mów że nie chcesz! Oddamy dziecko Niallowi albo Maxowi a my...
-ODWAL SIĘ! Czy ja powiedziałam że ja Harrego nie kocham?! Powiedziałam tylko że mnie zranił!
Po chwili dziewczyna poszła po córeczkę, zabrała płaszcz i wybiegła z mojego domu. Wychodząc trzasnęła drzwiami.

                              #Oczami Emmy#
Po wyjściu, od razu chwyciłam za telefon i wybrałam numer do Hazzy. miałam łzy w oczach.
-Halo, Hazz?
-Emma! Gdzie jesteś?
-Przyjedź po mnie pod kwiaciarnię ,,Beauty".
-zaraz, zaraz Kochanie czy Ty płaczesz?
-Później wszystko Tobie wyjaśnię...

2 komentarze: