-Państwa dziecko zaczyna się przebudzać, lepiej żebyście przy niej byli.
-Oczywiście...-odpowiedziała niepewnie Emma.
Emma poszła do Gemmy, a ja z Zaynem pojechaliśmy do Liama.
Godzine później stałem przed drzwiami Liama. Zapukałem. drzwi otworzyła Daniell w szlafroku.
-Yyyy... Hej Hazz, cześć Zayn...
-Hej... mam nadzieje że nie przeszkodziliśmy. Jest Liam?
-Tak... ja właśnie wychodzę
-W szlafroku?!-wtrącił Zayn
-Ee... No... tak. Ubiorę kurtkę i będzie wyglądało jak spódniczka. nie martw się o mnie.
Kiedy tylko Daniell wyszła rzuciłem się na Liama.
-Prawie zabiłeś mi dziecko debilu! Jak mogłeś?!
-Hazz, uspokój się. Gemma jest moja! Mam do niej prawa. jest moją malutką córeczką a to ty nie masz do niej żadnych praw!
-Stary, teraz to przeholowałeś! Zaraz tak oberwiesz że zabierze cię stąd karetka!
W tym momencie wkroczył Zayn.
-Hazz spokojnie. Zadzwonie na policję, będzie za tydzień rozprawa i Liam zostanie skazany. Nie możesz go pobić, bo jeszcze Ty wylądujesz w więzieniu.
*W tym samym czasie w szpitalu*
Nie mogłam patrzeć, jak moje dziecko leży i śpi. Uwielbiałam kiedy spała, ale w domu, przy mnie i przy Harrym, a nie w szpital z powodu Liama, który ją prawie zabił.
http://us.123rf.com/400wm/400/400/fergs25/fergs250907/fergs25090700024/5136570-piekne-baby-dziewczyna-spiaca-z-kokarda-rozowy-do-wlosow.jpg
Kiedy tak patrzyłam na Gemme, nagle poczułam czyjąś rękę na moim ramieniu....
wtorek, 2 kwietnia 2013
czwartek, 21 marca 2013
Rozdział 9 Część I
Kiedy zobaczyłem dziecko od razu pojechałem z Gemmą do szpitala. W trakcie drogi zadzwoniłem do Hazzy. Kiedy przyjechałem z małą Hazz i zapłakana Emma byli już na miejscu.
Poszliśmy do lekarz zaraz przyjęto Gemmę i zrobiono jej potrzebne badania. Nagle po 2 godzinach wyszedł lekarz.
-Nie wiem jak Państwu to powiedzieć, ale Gemma jest w śpiączce.
-Jak to?!-odezwała się ochrypniętym głosem Emma.
-Gdzie Ono było kiedy Pan je znalazł?-zapytał się lekarz Zayna
-W kartonie, ale...
-Jeszcze 5 minut a dziecko mogłoby nie żyć
Po tych słowach lekarz odszedł. Emma zaczęła płakać a ja Hazze wziąłem na stronę.
-Musimy coś zrobić! Ja mu tego nie daruję że prawie zabił mi dziecko!
-Hazz uspokój się...
-Co uspokój się?! On zamknął Gemmę w pudle, gdyby nie Ty... to ona...- nagle Harry się rozpłakał
-Stary, ja Ciebie rozumiem, ale lepiej jest wnieść sprawę do sądu, a potem możesz robić co chcesz. A teraz chodź do Emmy, we trójkę wejdziemy na salę gdzie leży Gemma.
W tym momencie podeszła do mnie Emma i się mocno przytuliła
-Zayn! Dziękuję Tobie! Kocham Ciebie jak brata, przyjaciela... Nigdy się Tobie nie odwdzięczę
-Spokojnie, Emms, będzie dobrze, nie masz za co dziękować. Wszystko będzie dobrze. Nie macie żadnego długu u mnie.
Rozmowę przerwał nam lekarz....
niedziela, 17 marca 2013
Rozdiał 8 Część III
-Emma, jesteś pewna?!
-Taak! Jej nigdzie nie ma!
-Musimy zgłosić to na policję, kochanie. Nie płacz wszystko bedzie dobrze, odnajdziemy ją-powtarzałem to cały czas Emmie.
Po 30 minutach znaleźliśmy się na posterunku, od razu wszystko wyjaśniłem policjantowi.
-Dobrze.... ma pan podejrzenia kto mógł porwać dziecko?
-Liam!-Krzyknęła Emma
-Kto to taki?
-Liam Payne, kumpel z zespołu.
-Ale miał jakiś powód żeby porwać dzicko?
-Tak.... jest biologicznym ojcem Gemmy, ale nie ma do niej żadnych praw, bo nie jest wpisany w urzędzie jako ojciec.-powiedziałam niepewnie.
*Oczami Liama*
Zabrałem Gemme do siebie. dziewczynka na poczatku płakała, ale puściłem jej Toy i Story i baaardzo się ucieszyła. Nagle przyszedł do mnie Zayn, dlatego musiaem ją gdzieś schować. Schowałem ja do pustego kartonu.
-Hej Liam
-cześć!
-Mogę wejść?
-jasne
-Czy Ty porwałeś małą Gemme? czy Tobie coś odbija?! Jak możesz zabierać dziecko matce?!
-Zayn, ja musiałem...
-Nic nie musiałeś, gdzie jest Gemma?!
-W kartonie...
-CO?!
Kiedy Zayn otworzył pudełko dziecko leżało nieprzytomne...
Rozdział 8 Część II
w drzwiach stał Liam
-chce zobaczyć się z dzieckiem!
-a co to koncert życzeń?!-powiedziałam od razu.
-słuchaj, jestem biologicznym ojcem gemmy i chce z nią być przez cale jej życie. po za tym ja Ciebie kocham.
-To ty mnie posłuchaj! ja kocham Harrego, Hazz jest zapisany jako ojciec Gemmy, a z Toba to byla nic nie znacząca wpadka! Rozumiesz?!
nagle przyszedł do drzwi Styles
-O! Liam! Czego chcesz?
-Emmy i Gemmy!
-Stary, ja ciebie baaardzo lubię, jesteś moim kumplem z zespolu, ale NIE dostaniesz Emmy a tym bardziej Gemmy.
Liam odszedl od drzwi, kiedy tylko je zamknęłam, rozpłakałam się.
-Emm, nie wolno sie Tobie poddawać, chodź przytul sie do mnie.
-Hazz, ja Ciebie przepraszam, przezemnie bedziesz miał same kłopoty. ja jestem dla Ciebie kłopotem
-Nie jestem Emms. jestes dla mnie szczęsciem. zaraz zadzwonie po lou, zayna i Niall i obgadamy wszystko.
-no dobrze... pojde zobaczyć do gemmy czy jeszcze spi.
-Ok
po chwili uslyszałem krzyk Emmy
-Harry! Nie ma Gemmy! Zniknęła!!
-chce zobaczyć się z dzieckiem!
-a co to koncert życzeń?!-powiedziałam od razu.
-słuchaj, jestem biologicznym ojcem gemmy i chce z nią być przez cale jej życie. po za tym ja Ciebie kocham.
-To ty mnie posłuchaj! ja kocham Harrego, Hazz jest zapisany jako ojciec Gemmy, a z Toba to byla nic nie znacząca wpadka! Rozumiesz?!
nagle przyszedł do drzwi Styles
-O! Liam! Czego chcesz?
-Emmy i Gemmy!
-Stary, ja ciebie baaardzo lubię, jesteś moim kumplem z zespolu, ale NIE dostaniesz Emmy a tym bardziej Gemmy.
Liam odszedl od drzwi, kiedy tylko je zamknęłam, rozpłakałam się.
-Emm, nie wolno sie Tobie poddawać, chodź przytul sie do mnie.
-Hazz, ja Ciebie przepraszam, przezemnie bedziesz miał same kłopoty. ja jestem dla Ciebie kłopotem
-Nie jestem Emms. jestes dla mnie szczęsciem. zaraz zadzwonie po lou, zayna i Niall i obgadamy wszystko.
-no dobrze... pojde zobaczyć do gemmy czy jeszcze spi.
-Ok
po chwili uslyszałem krzyk Emmy
-Harry! Nie ma Gemmy! Zniknęła!!
sobota, 16 marca 2013
Rozdział 8 część I
-Nie,harry, to nie jest dziecko Sykesa-wydusiłam z trudem.
-To kto do cholery?!
-Ja nie mogę...- po tych slowach rozpłakałam sie, i wybiegłam z domu razem z Gemmą. Wiedzialam że Harold nie będzie chciał mnie widzieć. Nie moglam powiedzieć kto jest ojcem Gemmy, On za bardzo by sie zdenerwował, i mogło by sie to skonczyc tak jak w przypadku Nathana.
-Emma! zaczekaj prosze! Powiedz kto jest ojcem! Obiecuję, że si,ę nie zezoszczę! Emma!
Nie miałam pewności czy Hazz nie zdenerwuje się kiedy dowie się prawdy.
-Ok! serio chcesz wiedzieć kto jest ojcem Gemmy?!
-Tak! Chcę!
-Liam! Pasuje że powiedziałam?
-Naprawdę?! Ale...
- Ok, przyznaje nie byłam 100% szczera z Tobą, jestem beznadziejną matka, narzeczona i kobietom. Jestem beznadziejna!
-nieprawda! Jesteś wspaniała, każdemu zdarzaja się pomyłki... Ale ja Ciebie mimo wszystko kocham i kocham Gemme, i chce nadal byc z Toba i nawet wziąść chcę ślub z Tobą!
Byłam bardzop zdziwiona, że Hazz, tak bardzo spokojnie to przyjął.
bylismy w domu od 2 godziny, kiedy nagle zadzwonił dzwonek. Nie mogłam uwierzyc kto jest w drzwiach i czego rząda....
Rozdział 7 Część III
Z dedykacją dla Joanna Borchardt
Oczami Hazzy
Po drodze spotkałem jakąś pielęgniarkę.
-Przepraszam gdzie leży Nathan Sykes?
-A Pan jest kims zrodziny?
-A czy to ważne?! ja musze tam pójść!
-Proszę milej, bo zawołam ochronę! Pokoj 21.
-Dziękuję
Od razu pobiegłem do sali, tam zobaczyłem Emme która siedziała koło Nathana.
-Emms! Wracamy do domu!
-Hazz, czy wy nie przesadziliscie z tym pobiciem?!
-Dostał to, na co zaslużył! A teraz wracamy do domu.
Dziewczyna pokornie poszla za mną, i poszła do samochdu.
Po godzinie dotarlismy do domu. po drodze byliśmy na zakupach.
-Hazz-zaczęła nie pewnie Emma-ja nie potrafie z tym żyć
-ale z czym, Kochanie?
-Z tym, że Gemma....
-Co z Gemmą?!
-Gemma, nie jest twoja córką.
-Jak to?!
Oczami Emmy
Bylo mi wstyd, ale musiałam to powiedziec, mojemu ukochanemu. z czasem dziewczynka przecież zaczęłaby sie upodabniać do biologicznego ojca i Hazz by sie zkapnął że to nie jest Jego dziecko
-Emma, kto jest prawdziwym ojcem Gemmy?!-po krótkiej ciszy zapytał- czy prawdziwym ojcem Gemmy jest Nathan?!
piątek, 1 marca 2013
Rozdział 7 Część II
Hazz przyjechał po 30 minutach. Wsiadłam z Gemma do auta.
-Emma co się stało?
-Nie chcę o tym rozmawiać, a na pewno nie z Tobą!
-Ejj, to naprawdę była moja ciocia. Kochanie, czy ktoś coś Tobie zrobił?!
-Nathan...
-Nathan Sykes z The Wanted?! Co Tobie zrobił?!
W tym momencie się rozpłakałam. do końca drogi nie odzywałam się.
Kiedy przyjechaliśmy poszłam położyć Gemme. Po godzinie wróciłam na dół.
-Gemma śpi?
-Tak...
-Co On Tobie zrobił?!
-On mnie pocałował i chciał zaciągnąć do łóżka- po policzku poleciała mi łza
-Słucham?! A co on by zrobił z Gemmą?
-Oddał do Maxa
-On chce oddawać nasze dziecko jakiemuś Maxowi?!
na to już nie odpowiedziałam i się rozpłakałam, Hazza przyciągnął mnie do siebie i mnie przytulił.
-Nie płacz kochanie... ja już Go zabije za dotykanie mojej własności.
#Oczami Hazzy#
Zaprowadziłem swoją narzeczona do sypialni i ja położyłem. sam pojechałem po Zayna, Lou i Nialla. Liama poprosiłem żeby przypilnował Emmę i Gemmę. A ja z chłopakami pojechaliśmy do Nathana.
Po 20 minutach byliśmy przed jego drzwiami.
-O! Hazz! Hejka, proszę możesz wejść.
-Hej! Jak ja wchodzę to moi przyjaciele też.
Szybko weszliśmy do domu chłopaka i zamknęliśmy drzwi na zasuwę.
-Co ty sobie myślisz co?! Jak mogłeś próbować zaciągnąć moja narzeczona do łózka?!
-Chyba była narzeczona, bo i powiedziała że ze sobą zerwaliście.
-A to jest powód żebyś ja całował i zaciągał do łóżka?!
Po chwili zaczęliśmy Go bić po gębie. kiedy zemdlał wyszliśmy.
2 Dni później
Właśnie dzwoniłem do Emmy.
-hej kotku gdzie jesteś?
-Hej... U Nathana w szpitalu
Na to co powiedziała od razu się rozłączyłem i ruszyłem w drogę...
Subskrybuj:
Posty (Atom)