poniedziałek, 20 maja 2013

Ważna wiadomość!

Hej! Przepraszam, że nie piszę tak często kolejnych części mojego imagina,naprawdę bardzo mi miło że tyle osób czyta go. Nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy! Niestety ponieważ zbliża się koniec semestru mam dużo nauki, ale obiecuję że w wakacje nadrobię wszystko! Kocham Was wszystkich! :**
Wasza Boo Bear <3

poniedziałek, 6 maja 2013

Rozdział 10 Część I



Za mną stał mój jeden z najlepszych przyjaciół-Cody Simpson.
-Cześć Mała-zaczął Blondyn
Ja nie wydusiłam żadnego słowa, od razu się do Niego przytuliłam i rozpłakałam.
-Ej, nie płacz, jesteś silna. Przecież Gemma już się wybudza
-Tak, na szczęście dzisiaj wychodzi ze szpitala… ale nie mamy jak wrócić do domu. Ja nie mam prawa jazdy, a Hazz… nie wiem, on gdzieś zniknął z Zaynem.
-A myślisz że po com tutaj przyjechałem? Pakuj Gemme i jedziemy
                                 *30 minut później*
-Jejku, Cody, dzięki. Jesteś moim najlepszym przyjacielem
-Nie ma sprawy
Rozmowę przerwał nam dzwonek do drzwi
-Cody, przypilnujesz małą, a ja otworzę?
-Ok z wielką chęcią
Kiedy otworzyłam drzwi, nie mogłam uwierzyć! W drzwiach stała Policja wraz z Harrym i Zaynem
-Dzień dobry, czy Pani Emma?
-Taak, a o co chodzi?-zapytałam zmieszana
-Pan Harry Styles i Zayn Malik chcieli pobić Pana Liama Payna.
-Że co?
-Tak, więcej Oni już Pani powiedzą, my musimy jechać, Do widzenia.
Jak tylko zamknęłam drzwi, zrobiło mi się słabo i usiadłam pod drzwiami, zaraz potem zemdlałam. Słyszałam tylko Hazzę, który wołał Codyego i coś mówił do mnie.
Obudziłam się w szpitalu…

wtorek, 2 kwietnia 2013

Rozdział 9 Część II

-Państwa dziecko zaczyna się przebudzać, lepiej żebyście przy niej byli.
-Oczywiście...-odpowiedziała niepewnie Emma.
Emma poszła do Gemmy, a ja z Zaynem pojechaliśmy do Liama.
Godzine później stałem przed drzwiami Liama. Zapukałem. drzwi otworzyła Daniell w szlafroku.
-Yyyy... Hej Hazz, cześć Zayn...
-Hej... mam nadzieje że nie przeszkodziliśmy. Jest Liam?
-Tak... ja właśnie wychodzę
-W szlafroku?!-wtrącił Zayn
-Ee... No... tak. Ubiorę kurtkę i będzie wyglądało jak spódniczka. nie martw się o mnie.
Kiedy tylko Daniell wyszła rzuciłem się na Liama.
-Prawie zabiłeś mi dziecko debilu! Jak mogłeś?!
-Hazz, uspokój się. Gemma jest moja! Mam do niej prawa. jest moją malutką córeczką a to ty nie masz do niej żadnych praw!
-Stary, teraz to przeholowałeś! Zaraz tak oberwiesz że zabierze cię stąd karetka!
W tym momencie wkroczył Zayn.
-Hazz spokojnie. Zadzwonie na policję, będzie za tydzień rozprawa i Liam zostanie skazany. Nie możesz go pobić, bo jeszcze Ty wylądujesz w więzieniu.
                                            *W tym samym czasie w szpitalu*
Nie mogłam patrzeć, jak moje dziecko leży i śpi. Uwielbiałam kiedy spała, ale w domu, przy mnie i przy Harrym, a nie w szpital z powodu Liama, który ją prawie zabił.
http://us.123rf.com/400wm/400/400/fergs25/fergs250907/fergs25090700024/5136570-piekne-baby-dziewczyna-spiaca-z-kokarda-rozowy-do-wlosow.jpg
Kiedy tak patrzyłam na Gemme, nagle poczułam czyjąś rękę na moim ramieniu....

czwartek, 21 marca 2013

Rozdział 9 Część I


Kiedy zobaczyłem dziecko od razu pojechałem z Gemmą do szpitala. W trakcie drogi zadzwoniłem do Hazzy. Kiedy przyjechałem z małą Hazz i zapłakana Emma byli już na miejscu.
Poszliśmy do lekarz zaraz przyjęto Gemmę i zrobiono jej potrzebne badania. Nagle po 2 godzinach wyszedł lekarz.
-Nie wiem jak Państwu to powiedzieć, ale Gemma jest w śpiączce.
-Jak to?!-odezwała się ochrypniętym głosem Emma.
-Gdzie Ono było kiedy Pan je znalazł?-zapytał się lekarz Zayna
-W kartonie, ale...
-Jeszcze 5 minut a dziecko mogłoby nie żyć
Po tych słowach lekarz odszedł. Emma zaczęła płakać a ja Hazze wziąłem na stronę.
-Musimy coś zrobić! Ja mu tego nie daruję że prawie zabił mi dziecko!
-Hazz uspokój się...
-Co uspokój się?! On zamknął Gemmę w pudle, gdyby nie Ty... to ona...- nagle Harry się rozpłakał
-Stary, ja  Ciebie rozumiem, ale lepiej jest wnieść sprawę do sądu, a potem możesz robić co chcesz. A teraz chodź do Emmy, we trójkę wejdziemy na salę gdzie leży Gemma.
W tym momencie podeszła do mnie Emma i się mocno przytuliła
-Zayn! Dziękuję Tobie! Kocham Ciebie jak brata, przyjaciela... Nigdy się Tobie nie odwdzięczę
-Spokojnie, Emms, będzie dobrze, nie masz za co dziękować. Wszystko będzie dobrze. Nie macie żadnego długu u mnie.
Rozmowę przerwał nam lekarz....

niedziela, 17 marca 2013

Rozdiał 8 Część III



-Emma, jesteś pewna?!
-Taak! Jej nigdzie nie ma!
-Musimy zgłosić to na policję, kochanie. Nie płacz wszystko bedzie dobrze, odnajdziemy ją-powtarzałem to cały czas Emmie.
Po 30 minutach znaleźliśmy się na posterunku, od razu wszystko wyjaśniłem policjantowi.
-Dobrze.... ma pan podejrzenia kto mógł porwać dziecko?
-Liam!-Krzyknęła Emma
-Kto to taki?
-Liam Payne, kumpel z zespołu.
-Ale miał jakiś powód żeby porwać dzicko?
-Tak.... jest biologicznym ojcem Gemmy, ale nie ma do niej żadnych praw, bo nie jest wpisany w urzędzie jako ojciec.-powiedziałam niepewnie.

*Oczami Liama*
Zabrałem Gemme do siebie. dziewczynka na poczatku płakała, ale puściłem jej Toy i Story i baaardzo się ucieszyła. Nagle przyszedł do mnie Zayn, dlatego musiaem ją gdzieś schować. Schowałem ja do pustego kartonu.
-Hej Liam
-cześć!
-Mogę wejść?
-jasne
-Czy Ty porwałeś małą Gemme? czy Tobie coś odbija?! Jak możesz zabierać dziecko matce?!
-Zayn, ja musiałem...
-Nic nie musiałeś, gdzie jest Gemma?!
-W kartonie...
-CO?!
Kiedy Zayn otworzył pudełko dziecko leżało nieprzytomne...

Rozdział 8 Część II

w drzwiach stał Liam
-chce zobaczyć się z dzieckiem!
-a co to koncert życzeń?!-powiedziałam od razu.
-słuchaj, jestem biologicznym ojcem gemmy i chce z nią być przez cale jej życie. po za tym ja Ciebie kocham.
-To ty mnie posłuchaj! ja kocham Harrego, Hazz jest zapisany jako ojciec Gemmy, a z Toba to byla nic nie znacząca wpadka! Rozumiesz?!
nagle przyszedł do drzwi Styles
-O! Liam! Czego chcesz?
-Emmy i Gemmy!
-Stary, ja ciebie baaardzo lubię, jesteś moim kumplem z zespolu, ale NIE dostaniesz Emmy a tym bardziej Gemmy.
Liam odszedl od drzwi, kiedy tylko je zamknęłam, rozpłakałam się.
-Emm, nie wolno sie Tobie poddawać, chodź przytul sie do mnie.
-Hazz, ja Ciebie przepraszam, przezemnie bedziesz miał same kłopoty. ja jestem dla Ciebie kłopotem
-Nie jestem Emms. jestes dla mnie szczęsciem. zaraz zadzwonie po lou, zayna i Niall i obgadamy wszystko.
-no dobrze... pojde zobaczyć do gemmy czy jeszcze spi.
-Ok
po chwili uslyszałem krzyk Emmy
-Harry! Nie ma Gemmy! Zniknęła!!

sobota, 16 marca 2013

Rozdział 8 część I



-Nie,harry, to nie jest dziecko Sykesa-wydusiłam z trudem.
-To kto do cholery?!
-Ja nie mogę...- po tych slowach rozpłakałam sie, i wybiegłam z domu razem z Gemmą. Wiedzialam że Harold nie będzie chciał mnie widzieć. Nie moglam powiedzieć kto jest ojcem Gemmy, On za bardzo by sie zdenerwował, i mogło by sie to skonczyc tak jak w przypadku Nathana.
-Emma! zaczekaj prosze! Powiedz kto jest ojcem! Obiecuję, że si,ę nie zezoszczę! Emma!
Nie miałam pewności czy Hazz nie zdenerwuje się kiedy dowie się prawdy.
-Ok! serio chcesz wiedzieć kto jest ojcem Gemmy?!
-Tak! Chcę!
-Liam! Pasuje że powiedziałam?
-Naprawdę?! Ale...
- Ok, przyznaje nie byłam 100% szczera z Tobą, jestem beznadziejną matka, narzeczona i kobietom. Jestem beznadziejna!
-nieprawda! Jesteś wspaniała, każdemu zdarzaja się pomyłki... Ale ja Ciebie mimo wszystko kocham i kocham Gemme, i chce nadal byc z Toba i nawet wziąść chcę ślub z Tobą!
Byłam bardzop zdziwiona, że Hazz, tak bardzo spokojnie to przyjął.

bylismy w domu od 2 godziny, kiedy nagle zadzwonił dzwonek. Nie mogłam uwierzyc kto jest w drzwiach i czego rząda....