Za mną stał mój jeden z najlepszych przyjaciół-Cody Simpson.
-Cześć Mała-zaczął Blondyn
Ja nie wydusiłam żadnego słowa, od razu się do Niego
przytuliłam i rozpłakałam.
-Ej, nie płacz, jesteś silna. Przecież Gemma już się wybudza
-Tak, na szczęście dzisiaj wychodzi ze szpitala… ale nie
mamy jak wrócić do domu. Ja nie mam prawa jazdy, a Hazz… nie wiem, on gdzieś
zniknął z Zaynem.
-A myślisz że po com tutaj przyjechałem? Pakuj Gemme i
jedziemy
*30 minut
później*
-Jejku, Cody, dzięki. Jesteś moim najlepszym przyjacielem
-Nie ma sprawy
Rozmowę przerwał nam dzwonek do drzwi
-Cody, przypilnujesz małą, a ja otworzę?
-Ok z wielką chęcią
Kiedy otworzyłam drzwi, nie mogłam uwierzyć! W drzwiach
stała Policja wraz z Harrym i Zaynem
-Dzień dobry, czy Pani Emma?
-Taak, a o co chodzi?-zapytałam zmieszana
-Pan Harry Styles i Zayn Malik chcieli pobić Pana Liama Payna.
-Że co?
-Tak, więcej Oni już Pani powiedzą, my musimy jechać, Do
widzenia.
Jak tylko zamknęłam drzwi, zrobiło mi się słabo i usiadłam
pod drzwiami, zaraz potem zemdlałam. Słyszałam tylko Hazzę, który wołał Codyego
i coś mówił do mnie.
Obudziłam się w szpitalu…
Dawaj dalej <3
OdpowiedzUsuńNominuje cię do Libster Awards. Więcej informacji na http://thewanted-onedirection.blogspot.com/ ♥
OdpowiedzUsuń