Ja się ubrałam, Cody też. Kiedy zeszłam na dół zobaczyłam Harrego i Gemme.
-Mama!! -krzyknęła moja mała księżniczka
-Gemma,nie...
-Mamo!Mamo! Tatuś mówi że już mnie nie chcesz-spojrzała na nie smutnymi oczkami
-Ależ Gemma oczywiście że Ciebie chcę, wiesz co? pójdź na górę do wujka Codyego
-Dobrze
Dziewczynka pobiegła do pokoju. Jej informacja mnie wmurowała,jak Harry mógł coś takiego powiedzieć?!
-Harry,coś Ty jej nagadał?! Jak mogłeś?!
-Emma,to nie ja...
-A kto?! Przecież powiedziała że tatuś!
-To może zapytamy się jej,jaki tatuś jej to powiedział?
-Ok! a wgl, czemu chcesz ode mnie odejść?!
-Co?! Ja?! Przecież ja Ciebie kocham!
-Ale Cody powiedział co innego!
-Cody!!!!!!!!!!
Nie mogłam uwierzyć,to by znaczyło że Cody mnie okłamał... ale dlaczego?!
-Cody co Tobie strzeliło do głowy,żeby powiedzieć Emmie że ja z nią zrywam?!
-Jak mogłeś mnie okłamać?!-wtrąciłam
-Jak?! A no tak,że Ciebie kocham Emma i chciałem mieć Ciebie tylko dla siebie!
-Wyjdź z tego domu! Natychmiast!
Widziałam zdenerwowanie Hazzy.On podszedł do mnie,zaczął mnie głaskać po policzku. Już miał mnie całować gdy do pokoju wpadła Gemma.
-O!Córeczko,idź może się pobawić do pokoju....-powiedział zmieszany Harry
-Dobrze,ale gdzie jest tatuś?
-Kochanie przecież jestem tutaj,przed Tobą...
-Ale Tatuś Cody mówił że Ty nie jesteś moim prawdziwym Tatą....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz